Udane zagraniczne transfery gwarancją sukcesów w tenisie stołowym

autor: Polska Agencja Prasowa | 2012-01-04, 16:38 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Udane transfery cudzoziemców są gwarancją sukcesów w polskiej superlidze tenisa stołowego - wynika z bilansu gier poszczególnych zawodników w rundzie jesiennej. W czołówce są wszystkie kluby, które latem zdecydowały się na zagraniczne wzmocnienia.

W rozgrywkach występuje 12 obcojęzycznych pingpongistów, w tym siedmiu Chińczyków, trzech Czechów oraz Koreańczyk i Białorusin. Stanowią oni niemal jedną trzecią wszystkich tenisistów (w dziesięciu drużynach wystąpiło ich 38).

Cudzoziemcy mają dodatni rekord pojedynków 78:61, a najlepszy Wang Chen - 12 zwycięstw i cztery porażki. Występujący w Armadzie Silesii Miechowice 17-letni Chińczyk jest najmłodszym zawodnikiem superligi. W poprzednim sezonie, jako beniaminek, śląski zespół cudem się utrzymał, dopiero po dodatkowych barażach; teraz zajmuje piąte miejsce i ma realne szanse na awans do strefy medalowej.

- Wcześniej mieliśmy raczej złe doświadczenia w kontaktach z Azjatami, a Wang Chen jest rewelacją - jeśli chodzi o postawę przy stole, jak i codzienne sprawy. Nasza współpraca rozpoczęła się w sierpniu dość zabawnie, bowiem ze względu na zamieszanie z samolotami dobrych kilkadziesiąt minut szukaliśmy się na warszawskim lotnisku. Ale jak już go zobaczyłem, wiedziałem, że to gracz, jakiego szukałem - powiedział PAP trener-menedżer ekipy z Miechowic (dzielnica Bytomia) Michał Napierała.

Nowym pingpongistą w jego klubie jest też Czech Martin Paliva, ale on ma słabszy rekord 4-5.

Nie zawodzą inni cudzoziemcy transferowani przed sezonem do polskich klubów. Czech Radek Mrkvicka legitymuje się bilansem 10-5, a nowicjusz w elicie Alfa Bank Spółdzielczy Radzyń Podlaski plasuje się na trzeciej pozycji. Koreańczyk Oh Sang Eun, medalista igrzysk olimpijskich i mistrzostw świata, wygrał dwa mecze, ale on pomaga Bogorii Grodzisk Mazowiecki przede wszystkim w Lidze Mistrzów. W tych rozgrywkach również nie zaznał goryczy porażki (siedem zwycięstw) i przyczynił się do drugiego w historii awansu do ćwierćfinału klubu prowadzonego przez prezesa Dariusza Szumachera.

Wreszcie Chińczyk Zhang Yang, który ma bilans 8:5 i jest liderem Condohotels Morliny Ostróda. Drużyna Tomasza Krzeszewskiego grała jednak nierówno, zajmuje siódmą lokatę, ale dystans do najlepszych nie jest zbyt wielki.

Inaczej sprawa wygląda z ZKS Drzonków, który postawił na wracającego po kilkunastoletnim pobycie w Niemczech Lucjana Błaszczyka. To najlepszy pingpongista ligi - 14:0. Ekipa z okolic Zielonej Góry nie jest już średniakiem, a kandydatem do podium.

W sezonie 2010/2011 w superlidze uczestniczyło ośmiu zagranicznych tenisistów, zaś łącznie zawodników było 40. Zdecydowanie najkorzystniej prezentował się wówczas Czech Martin Olejnik - 23:6. Teraz gracz Gorzovii Romus Gorzów Wielkopolski ma sześć triumfów i osiem porażek.

Cudzoziemcy w superlidze zanotowali wynik lekko pozytywny 81:77, ale oprócz Olejnika i Liu Kaia, który przyczynił się do zdobycia przez Olimpię-Unię Grudziądz mistrzostwa Polski (obecnie reprezentuje Gorzovię), brakowało w ich gronie liderów zespołów.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.