Tomasz Adamiec: Po Japonii na... deskorolkę

autor: Polska Agencja Prasowa | 2012-01-04, 13:59 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Jeden z najlepszych polskich judoków Tomasz Adamiec jest miłośnikiem wszelakich sportów tzw. deskowych. Niedawno jeździł po japońskich miastach na... longboardzie, czyli dłuższej wersji popularnej deskorolki.

- Pomimo ogromnych bagażów, udało się nam z Łukaszem Kiełbasińskim zabrać do Azji longboardy (mierzą około metra - PAP). Wielką frajdą była możliwość śmigania na deskach po ulicach Tokio i Tsukuby. Taki relaks zawsze dobrze robi, zwłaszcza że pogoda sprzyjała. Od dawna jestem miłośnikiem wszelkiego "deskarstwa" - powiedział PAP Adamiec, brązowy medalista mistrzostw Europy z 2007 roku w wadze 66 kg.

Od paru sezonów judoka UKS Ryś Warszawa rywalizuje w kategorii 73 kg; w turniejach kwalifikacyjnych walczy o prawo udziału w igrzyskach olimpijskich w Londynie.

- Priorytetem jest olimpijski awans, dlatego na hobby przyjdzie czas wiosną i latem, może na obozie w Cetniewie uda się wygospodarować czas i wyskoczyć na pływanko... A na razie pozostaje mi oglądanie filmów nt. surfingu, snowbardu, kiteboardu i wakeboardu w internecie. Planów mam dużo, ale niestety wszystkie na razie zostają w głowie. O zimowym wypadzie na surfing, jak to bywało w latach poprzednich, nie ma mowy. Najwcześniej we wrześniu, po londyńskiej imprezie - dodał 29-letni Adamiec.

W dniach 14-15 stycznia trzech reprezentantów Polski: Adamiec, Tomasz Kowalski (66 kg) i Janusz Wojnarowicz (+100 kg) wystąpi w World Mastersie w Ałma Acie (z pulą nagród 200 tys. dol.). Na starcie w każdej kategorii wagowej stanie 16 najlepszych judoków z całego świata.

- Termin nie jest idealny, bo raptem trzy dni przed świętami wróciliśmy z miesięcznego pobytu w Japonii i Chinach. Nie możemy odsapnąć, nawet w Wigilię gościłem na siłowni, a wolne miałem tylko dwa dni Bożego Narodzenia. Trochę wyjazd do Kazachstanu rozbija też przygotowania do kolejnych ważnych imprez, czyli Grand Slamu w Paryżu i Grand Prix w Dusseldorfie. Ale to jednak ważne zawody, będące swego rodzaju nobilitacją, dlatego pojadę z przyjemnością - stwierdził jeden z najbardziej doświadczonych judoków w kadrze biało-czerwonych.

World Masters porównywany jest nawet z mistrzostwami świata, ze względu na świetną obsadę.

- Z czołówki w mojej wadze nie brakuje nikogo. "Kelnerzy" na takie potyczki nie są zapraszani. Chętnie stanę do walki z Holendrem Deksem Elmontem. W zeszłym roku przegrałem z nim dwukrotnie, za każdym razem bardzo kontrowersyjnie po dogrywkach. Chętnie to z nim wyjaśnię... Od dawna nie pałaliśmy do siebie sympatią, a mata to znakomite miejsce do wyjaśnień. Mam nadzieję na rewanż również z Uzbekiem Jurakobiłowem z Grand Slamu w Tokio - zakończył Adamiec.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.