Trener Bogorii: awans do ósemki zapewniony
autor: Polska Agencja Prasowa | 2011-12-10, 13:05 | źródło: PAP |
Bez względu na wynik ostatniej kolejki Ligi Mistrzów, tenisiści stołowi Bogorii Grodzisk Mazowiecki awansowali do ćwierćfinału. Od polskiego zespołu zależy, czy w ósemce znajdzie się broniąca tytułu Borussia Duesseldorf, czy austriacki SVS Niederoesterreich.
W piątkowy wieczór Bogoria po raz drugi w tym sezonie pokonała Niemców 3:1. Sukces tym większy, gdyż w drużynie trenera Tomasza Redzimskiego zabrakło lidera - Koreańczyka Oh Sang Euna. Pod jego nieobecność, ciężar zdobywania punktów wziął na siebie Wang Zeng Yi, który zwyciężył w dwóch pojedynkach, w tym w decydującym z wicemistrzem Europy Patrickiem Baumem. Trzeci punkt uzyskał Robert Floras. W niemieckiej ekipie zabrakło z kolei pięciokrotnego złotego medalisty ME w singlu, jednego z najlepszych zawodników na świecie Timo Bolla.
- Awans do ćwierćfinału mamy zapewniony, bez względu na rezultat ostatniego spotkania z SVS, które odbędzie się 16 grudnia w Grodzisku. Nie spodziewałem się, że już kolejkę przed końcem rozgrywek, i w to w trudnej grupie, będziemy w tak świetnej sytuacji. Warto było podpisać umowę ze znakomitym pingpongistą, jakim jest Oh Sang Eun, a pozostali zawodnicy też mieli udział w sukcesie - powiedział PAP Redzimski.
Pozyskanie Koreańczyka, medalisty mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich, to zasługa prezesa podwarszawskiego klubu Dariusz Szumachera. Po parafowaniu kontraktu odważnie stwierdził, że z nim w składzie Bogoria powalczy o finał LM. W fazie grupowej Oh rozegrał siedem meczów i we wszystkich triumfował. W Duesseldorfie nie wystąpił, ponieważ zgody nie wyraziła południowokoreańska federacja, musiał zagrać w turnieju w ojczyźnie.
W tabeli grupy A, po pięciu kolejkach, prowadzi Bogoria 9 pkt, przed SVS i Borussią po 8 pkt. Same porażki ma na koncie francuski Istres TT - 5 pkt. Zakładając pesymistycznie, że w ostatniej serii wicemistrz Polski przegra z Niederoesterreich, a Borussia poradzi sobie z Istres, czołowa trójka będzie miała po 10 pkt. Wówczas decydować będzie ratio setów między zainteresowanymi. W najgorszym przypadku Bogoria będzie miała 8:8 (obecnie 8:5), SVS 9:8 (6:8), a Borussia już nic nie zmieni 8:9.
- Od nas zależy, czy uplasujemy się na pierwszej, czy drugiej pozycji, oraz kto oprócz nas wyjdzie z grupy. Ale i tak najważniejsze jest jak najlepsze przygotowanie do konfrontacji, a nie spekulowanie o potencjalnych możliwościach. Cieszę się, że bardzo dobrze grał Wang, znacznie lepiej, niż ostatnio w superlidze. Daniel Górak miał kilka setboli z Baumem, i gdyby nie popełnił zbyt wielu błędów w ataku, mógł pokonać wicemistrza kontynentu. Z kolei Floras grał słabiej, jednak potrafił w piątej partii wyciągnąć z 2:7 i 3:8 i dzięki odporności psychicznej, cierpliwości i skrupulatności zwyciężył Węgra Janosa Jakaba - zaznaczył Redzimski.

