Michał Napierała: Opłaca się walczyć do końca w superlidze

autor: Polska Agencja Prasowa | 2011-11-14, 16:01 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Zmiana punktacji sprawiła, że opłaca się walczyć do końca - przyznał trener pingpongistów Armady BTTS Silesii Miechowice Michał Napierała. Jego podopieczni w superlidze każdy z pięciu meczów zakończyli wynikiem 3:2; wygrali dwa z nich.

- Mimo trzech porażek, po każdej kolejce dopisujemy do naszego dorobku co najmniej punkt. A to za sprawą nowego systemu punktacji, która gwarantuje "oczko" za przegraną 2:3. Oczywiście, chciałoby się więcej zwycięstw za 3 i 2 pkt, ale nie możemy narzekać - powiedział PAP Napierała.

Po kilku latach niepowodzeń, w poprzednim sezonie jego zespół awansował do najwyższej klasy rozgrywkowej. Pobyt w superlidze okazał się nieudany, bowiem Silesia i GLKS Wanzl Scania Nadarzyn zajęły ostatnie, spadkowe miejsca. Wycofanie z rozgrywek EPS Besser Opoki Trzebinia sprawiło jednak, że doszło do barażu o utrzymanie, w którym lepsza okazała się drużyna ze Śląska.

- Aspiracje rosną i jeśli nadarzy się okazja wejścia do najlepszej czwórki, postaramy się z niej skorzystać. Ale z drugiej strony, o każdą wygraną jest bardzo ciężko. Obawiam się najbliższego spotkania przeciwko Poltarex Pogoni Lębork, mimo że rywalom się nie wiedzie. Ale wiem też, że hala będzie pękała w szwach. Oby wszyscy kibice się zmieścili - dodał.

W ostatnim meczu Armada Silesia uległa ZKS Drzonków 2:3. - Nie jest wstyd przegrać po 2:3 z Lucjanem Błaszczykiem, ale i Wang Chen i Jarosław Tomicki byli bliscy ogrania znakomitego zawodnika. Zwłaszcza Chińczyk był niesamowicie rozgoryczony po ostatniej piłce, do tego stopnia, że się popłakał w szatni. Tak bardzo zależy mu na sukcesach - stwierdził Napierała.

Wang Chen ma jeden z najlepszych bilansów w superlidze 7-3 i jest liderem śląskiego klubu. Do Polski przyjechał kilka miesięcy temu wraz z dziewczyną Li Yishen, z którą kontrakt podpisał MKSTS Polkowice. Tomicki do tej pory wygrał trzy z dziesięciu pojedynków, zaś Czech Martin Pavlica dwa z pięciu.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.