ME w tenisie stołowym: Li Qian w ćwierćfinale

autor: Polska Agencja Prasowa | 2011-10-14, 20:13 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Li Qian pokonała Rumunkę Danielę Dodean 4:1 (11:5, 13:11, 11:8, 9:11, 11:9) i awansowała do ćwierćfinału mistrzostw Europy tenisistek stołowych w Gdańsku i Sopocie.

Mimo przeziębienia i bolącej nogi Li Qian zrewanżowała się blondwłosej Dodean za trzy wcześniejsze porażki. Zaraz po ostatniej akcji, z szalikiem na szyi i chusteczką przy nosie, udała się na masaże.

- Jestem dla niej pełen podziwu, bo kapitalnie wytrzymała pięć setów, nie dała się "ustawić" Dodean, jak to było w ostatnich meczach. "Mała" musiała sporo atakować, nawet na granicy ryzyka, bowiem gdyby grała bardziej pasywnie, miałaby większe kłopoty - powiedział trener polskiej zawodniczki Zbigniew Nęcek.

Po pierwszej zwycięskiej pierwszej partii, w drugiej Li Qian obroniła dwa setbole i wygrała 13:11. W trzecim, przy stanie 6:3, popisała się znakomitym refleksem odbijając piłkę, która spadła na kant stołu, a za chwilę sama skutecznie zaatakowała. To wyraźnie wybiło z rytmu Dodean, chociaż Rumunka przy 5:10 jeszcze raz zagrała po kancie, a po czasie na żądanie dla reprezentantki Polski, dalej punktowała. Dopiero przy 10:8 Li Qian zakończyła seta.

Prowadząc 9:5 w czwartym secie zawodniczkę KTS Zamek-OWG Tarnobrzeg dzieliły tylko dwa punkty od ćwierćfinału. Tymczasem Dodean wzniosła się na wyżyny i triumfowała w kolejnych sześciu akcjach, pokazując ping-pong na znakomitym poziomie.

Sytuacja powtórzyła się w ostatniej partii. Li Qian wygrywała 10:5, a wtedy przeciwniczka zdobyła cztery punkty i dopiero gdy emocje sięgnęły zenitu minimalnie się pomyliła.

- Miałam w tych zawodach pecha, bo co runda, to trafiałam na defensorki - przyznała Dodean, która rundę wcześniej wyeliminowała ukraińską obrończynię Gannę Gaponową.

W meczu, którego stawką będzie awans do strefy medalowej, reprezentantka Polski spotka się w sobotę z grającą w barwach Niemiec Zhenqi Barthel. Li Qian jeszcze nigdy z nią nie przegrała.

- Rywalizują ze sobą od pięciu lat, ale poprzednio chyba w 2009 roku. Od tego czasu Zhenqi poprawiła się w grze z defensorkami, bo na co dzień trenuje z Irene Ivancan. Szanse na zwycięstwo są, zwłaszcza jeśli utrzyma piątkową dyspozycję, ale nie zapominajmy, że "Mała" jest tylko człowiekiem, zawodniczką małego wzrostu, która musi mnóstwo sił włożyć w każdą akcję - przyznał Nęcek.

Li Qian zadebiutowała w biało-czerwonych barwach w ME w 2008 roku, ale jeszcze ani razu nie przebiła się do 1/4 finału.

Wynik 1/8 finału:

Li Qian (Polska) - Daniela Dodean (Rumunia) 4:1 (11:5, 13:11, 11:8, 9:11, 11:9)

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Falubaz

Stół był nieregulaminowy na całej szerokości. Zbyt przeyczepny po wewnętrznej i odsypywał się na zewnętrznej. Będzie kara jak nic.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
sdhgn

a po meczy wsiadaja na motory czy jak?:D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
f

To też żużel?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
nadwrazliwosc zebow

co to ma do żużla? :D ale warto wiedzieć. :P

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Pan W.

super:-)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0