Michał Dziubański: Za błędy jest kara
autor: Polska Agencja Prasowa | 2011-10-14, 18:43 | źródło: PAP |
- Za błędy na tym poziomie jet kara - powiedział PAP trener reprezentacji Polski tenisistek stołowych Michał Dziubański, komentując postawę swoich zawodniczek. W turnieju drużynowym i deblu w mistrzostwach Europy jego podopieczne docierały do ćwierćfinałów.
- Holenderki praktycznie w ogóle nie popełniały własnych błędów. Niestety, co innego Natalia i Ksenia, a jeśli na tym poziomie mylisz się po dwa-trzy razy w secie, automatycznie otrzymujesz karę - powiedział Dziubański po meczu Xu Jie i Natalii Partyki z Li Jie i Eleną Timiną (0:4).
- Matematyki i statystyki nie oszuka się w tenisie stołowym. Po tylu pomyłkach w meczu plasujemy się nie ma podium, a na miejscach 5-8. Nie było występu na miarę życiówki, a tylko on gwarantował wejście do strefy medalowej - dodał szkoleniowiec.
Piątkowy mecz o medal w grze podwójnej kobiet był również swego rodzaju pojedynkiem trenerskim: Dziubańskiego z Niemcem chińskiego pochodzenia Chen Zhibinem. - Nie, ja tego tak nie odbieram, zresztą nie wiem czemu zabrakło go na ławce szkoleniowej. Ale przyznaję, że kiedyś razem trenowaliśmy w Bad Honef, a później był moim mentorem, chętnie udzielał wskazówek trenerskich, bo jest bardzo pomocną i otwartą osobą - przyznał gdynianin, dwukrotny medalista ME w drużynie.
W trójmiejskich ME, rozgrywanych w Ergo Arenie, pozostała tylko Li Qian. O awans do ćwierćfinału singla zagra z Rumunką Danielą Dodean. Oprócz duetu Xu, Partyka, do ćwierćfinału dotarł zespół biało-czerwonych. - Szukam pozytywów i uważam, że miejsca w ósemce są porządnym wynikiem. To ścisła europejska czołówka - ocenił Dziubański.

