Leszek Blanik: Nie spodziewałem się takiego poparcia

autor: Polska Agencja Prasowa | 2011-10-13, 16:57 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Zakładałem, że dostanę się do Sejmu, ale nie przypuszczałem, że uzyskam tak duże poparcie - powiedział Leszek Blanik, który kandydował z ostatniego miejsca listy PO w okręgu gdańskim. Na mistrza olimpijskiego w skoku głosowało 15031 osób.

- Nigdy nie kryłem się ze swoimi sympatiami, przekonaniami i poglądami politycznymi. Od 10 lat w różnej formie wspierałem PO i kiedy dostałem propozycje kandydowania, przyjąłem ją. Z drugiej strony zasiadanie w sejmowych ławach nie było moim życiowym marzeniem, któremu miałbym wszystko podporządkować. Teraz zrobię jednak wszystko, aby nie zawieść pokładanych we mnie nadziei i nie zmarnować kredytu zaufania, który dostałem - podkreślił Blanik.

34-letni gimnastyk, który w zeszłym roku zakończył sportową karierę, startował do Sejmu z ostatniego, czyli 24. miejsca na liście PO w okręgu gdańskim. - Wbrew pozorom ostatnia pozycja też jest bardzo dobra, prawie tak dobra jak pierwsza i z pewnością lepsza od tych w środku stawki. Rzuca się w oczy. Zakładem, że dostanę się do Sejmu, ale nie przypuszczałem, że uzyskam tak dobry wynik. Poinformowano mnie, że ze wszystkich kandydatów, którzy zamykali partyjne listy w całym kraju, osiągnąłem najlepszy rezultat - dodał gdański sportowiec.

W obecnej kadencji zasiądzie w Sejmie wielu znanych byłych sportowców. Według Blanika jest to pozytywna i zrozumiała tendencja.

- Stereotypowe postrzeganie sportowca, jako osoby korzystającej tylko z siły własnych mięśni, odeszło już chyba do lamusa. Obecnie sportowcy to ludzie w dużej mierze bardzo dobrze wykształceni, znający języki, obyci w świecie, którzy często sami organizują sobie przygotowania i treningi oraz inwestują zarobione pieniądze. W społeczeństwie funkcjonują artyści, przedstawiciele świata nauki i sztuki, prawnicy. Jeśli przedstawiciele tych zawodów mają swoich reprezentantów w parlamencie, to dlaczego nie mogą ich mieć sportowcy? - pytał były zawodnik AZS AWFiS Gdańsk, obecnie nauczyciel akademicki.

W najbliższej kadencji parlamentu mistrz olimpijski z Pekinu planuje skoncentrować się na pracy w Sejmie. - Zamierzam zostać posłem zawodowym, bo uważam, że tak będzie fair wobec osób, które mi zaufały i na mnie głosowały. Nie dam rady pogodzić wszystkich obowiązków i dlatego zdecydowałem się zawiesić swoją pracę na uczelni oraz trenerkę. Dla mnie być posłem to nie realizacja marzeń tylko praca. W wolnych chwilach będą starał się jednak w ramach wolontariatu, czyli za darmo, prowadzić zajęcia z młodzieżą - zapewnił gimnastyk.

Jako poseł Blanik zamierza poświęcić się sprawom mu najbliższym, związanym ze sportem masowym i wyczynowym, ale też z edukacją i szkolnictwem wyższym.

- Od 2003 roku pracuję jako nauczyciel akademicki i widzę w jakim stanie młodzież trafia na studia. Przez te lata ich poziom znacznie się obniżył. Jako pracownik naukowo-dydaktyczny na wyższej uczelni mam również zaplecze w postaci innych naukowców, którzy także dostrzegają problemy i bolączki kształcenia młodych ludzi. Zamierzam ponadto zaangażować się w tworzenie infrastruktury kulturalno-sportowej głównie w mniejszych miejscowościach. Kiedyś funkcjonowały różnego rodzaju ogniska, świetlice osiedlowe i domy kultury. W ten sposób chcemy zachęcić młodych ludzi do jakiejś działalności i wyrwać ich z marazmu oraz niebytu - zdradził swoje plany.

Jako były wybitny gimnastyk Blanik lobbuje także na rzecz powstania na terenie AWFiS Gdańsk nowoczesnej hali gimnastycznej. - Teraz, kiedy ten obiekt jest w fazie projektowania i gromadzenia dokumentacji, moja działalność sprowadza się do różnych spotkań i konsultacji. Mam nadzieję, że w lutym 2012 roku uzyskamy pozwolenie na budowę, a pod koniec 2013 bądź na początku 2014 roku hala będzie oddana do użytku - dodał trzykrotny medalista mistrzostw świata.

Będąc posłem zamierza przyjrzeć się działalności związków sportowych. Na pierwszy ogień ma pójść Polski Związek Gimnastyczny. - To co się tam wyprawia woła o pomstę do nieba. Nie jestem jednak zwolennikiem radykalnych działań i rewolucji, ale stopniowych zmian - podsumował najwybitniejszy polski gimnastyk w historii.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.