ME w tenisie stołowym: Polska - Węgry 2:3
autor: Bartosz Zimkowski | 2011-10-08, 22:54 | źródło: PAP |
Polskie tenisistki stołowe przegrały z Węgierkami 2:3 w drugim meczu turnieju drużynowego mistrzostw Europy w Ergo Arenie na granicy Gdańska i Sopotu.
W inauguracyjnym spotkaniu biało-czerwone pokonały Słowaczki 3:0. Aby awansować do ćwierćfinału, w niedzielę muszę wygrać z Serbkami. Komplet punktów mają na koncie Węgierki i one praktycznie już są w ósemce, bo trudno przypuszczać, żeby nie poradziły sobie ze Słowacją.
Węgierki to "tradycyjne" rywalki Polek, do bezpośrednich meczów dochodzi co roku. W 2009, gdy biało-czerwone, sięgały po wicemistrzostwo kontynentu, wygrały z Krisztiną Toth i spółką (ówczesne srebrne medalistki ME) na inaugurację zawodów 3:0. Z kolei 12 miesięcy temu Polki pokonały Węgry 3:2, a stawką był medal (ostatecznie brązowy).
W sobotni wieczór (spotkanie zakończyło się po 22.00) przeciwniczki zaskoczyły ustawieniem, bowiem najbardziej doświadczona i utytułowana (m.in. dwukrotna wicemistrzyni Europy w singlu) Krisztina Toth zagrała na "trójce", czyli mogła wystąpić tylko w jednej potyczce. Ale zrobiła swoje, bowiem pokonała ulubienicę trójmiejskiej publiczności, pochodzącą z Gdańska Natalię Partykę 3:1.
- Toth chciała koniecznie uniknąć konfrontacji z Li Qian, z którą ostatnio przegrywała. Przed meczem Li oglądała ich dawny pojedynek i mówiła, że Węgierka ma jej zwyczajnie dosyć, nie daje rady psychicznie - tłumaczyła rezerwowa w tym meczu koleżanka klubowa Li Qian z KTS Zamek-OWG Tarnobrzeg Kinga Stefańska.
Partyce, dwukrotnej mistrzyni paraolimpijskiej w singlu, nie udało się zrewanżować Toth z jeszcze jednego powodu. Otóż przed dwoma laty Węgierka odrzuciła lukratywną propozycję z Rosji i pozostała w FSV Kroppach. A Niemcy na jej miejsce już szykowali Natalię...
- Wcale nie żałuję, że nie przeniosłam się do tego zespołu, bo słyszałem, że atmosfera nie była w nim najlepsza. Jestem zadowolona z gry w ojczyźnie - powiedziała PAP Partyka.
Li Qian zrobiła, co do niej należy - pokonała i Petrę Lovas, i Georginę Potę, choć ta druga w trzecim i czwartym secie napsuła jej krwi. Ale z obiema Węgierkami nie poradziła sobie druga z zawodniczek urodzonych w Chinach w polskiej kadrze - Xu Jie.
Polska - Węgry 2:3
Li Qian - Petra Lovas 3:0 (11:8, 11:7, 11:3)
Xu Jie - Georgina Pota 1:3 (6:11, 11:13, 11:8, 7:11)
Natalia Partyka - Krisztia Toth 1:3 (9:11, 9:11, 14:12, 7:11)
Li Qian - Georgina Pota 3:2 (11:7, 11:9, 4:11, 6:11, 11:7
Xu Jie - Petra Lovas 0:3 (6:11, 5:11, 9:11)
Wyniki turnieju drużynowego:
kobiety:
Grupa A:
Holandia - Czechy 3:0 (punkty: Li Jie, Li Jiao, Elena Timina)
Turcja - Luksemburg 1:3 (Hu Melek - Ni Xia Lian 2, Tessy Gonderinger)
Holandia - Turcja 3:0 (Li Jiao, Linda Creemers, Brigitte Eerland)
Czechy - Luksemburg 3:1 (Iveta Vacenovska 2, Renata Strbikova - Ni Xia Lian)
1. Holandia 2 2 0 6-0 4 pkt
2. Czechy 2 1 1 3-4 3
3. Luksemburg 2 1 1 4-4 3
4. Turcja 2 0 2 1-6 2
Grupa B:
Ukraina - Rumunia 2:3 (Ganna Gaponowa, Margaryta Pesocka - Elizabeta Samara 2, Daniela Dodean)
Niemcy - Rosja 3:0 (Irene Ivancan, Kristin Silbereisen, Wu Jiaduo)
Rosja - Ukraina 3:0 (Anna Tichomirowa, Polina Michajłowa, Oksana Fadiejewa)
Rumunia - Niemcy 3:2 (Elizabeta Samara 2, Daniela Dodean - Irene Ivancan, Kristin Silbereisen)
1. Rumunia 2 2 0 6-4 4 pkt
2. Niemcy 2 1 1 5-3 3
3. Rosja 2 1 1 3-3 3
4. Ukraina 2 0 2 2-6 2
Grupa C:
Polska - Słowacja 3:0
Li Qian - Sona Hudecova 3:0 (11:5, 11:4, 11:3)
Natalia Partyka - Barbora Balazova 3:1 (6:11, 11:6, 12:10, 11:7)
Xu Jie - Lenka Kmotorkova 3:0 (11:6, 11:5, 11:6)
Węgry - Serbia 3:0 (Georgina Pota, Krisztina Toth, Petra Lovas)
Polska - Węgry 2:3
Li Qian - Petra Lovas 3:0 (11:8, 11:7, 11:3)
Xu Jie - Georgina Pota 1:3 (6:11, 11:13, 11:8, 7:11)
Natalia Partyka - Krisztia Toth 1:3 (9:11, 9:11, 14:12, 7:11)
Li Qian - Georgina Pota 3:2 (11:7, 11:9, 4:11, 6:11, 11:7
Xu Jie - Petra Lovas 0:3 (6:11, 5:11, 9:11)
Słowacja - Serbia 0:3 (Ana Maria Erdelji, Gabriela Feher, Monika Molnar)
1. Węgry 2 2 0 6-2 4 pkt
2. Polska 2 1 1 5-3 3
3. Serbia 2 1 1 3-3 3
4. Słowacja 2 0 2 0-6 2
Grupa D:
Białoruś - Chorwacja 3:0 (Wiktoria Pawłowicz, Weronika Pawłowicz, Alena
Dubkowa)
Hiszpania - Litwa 3:0 (Shen Yanfei, Zhu Fang, Sara Ramirez)
Hiszpania - Białoruś 1:3 (Shen Yanfei - Wiktoria Pawłowicz 2, Aleksandra
Priwałowa)
Chorwacja - Litwa 3:2 (Cornelia Molnar, Tian Yuan, Tamara Boros - Ruta
Paskauskiene, Egle Stuckyte)
1. Białoruś 2 2 0 6-1 4 pkt
2. Hiszpania 2 1 1 4-3 3
3. Chorwacja 2 1 1 3-5 3
4. Litwa 2 0 2 2-6 2
mężczyźni:
Grupa A:
Polska - Niemcy 0:3
Wang Zeng Yi - Bastian Steger 2:3 (8:11, 11:9, 7:11, 11:8, 7:11)
Jakub Kosowski - Timo Boll 1:3 (3:11, 11:9, 7:11, 8:11)
Daniel Górak - Dimitrij Ovtcharov 0:3 (6:11, 8:11, 7:11)
Chorwacja - Słowacja 3:1
Tan Ruiwu 2, Zoran Primorac - Erik Illas
Grupa B:
Białoruś - Anglia 3:1
Jewgienij Szczetinin, Paweł Płatonow, Władimir Samsonow - Liam Pitchford
Węgry - Rosja 0:3
Kirył Skaczkow, Aleksiej Smirnow, Aleksander Szibajew
Grupa C:
Francja - Grecja 2:3
Adrien Mattenet, Emmanuel Lebesson - Konstantinos Papageorgiou, Panagiotis
Gionis, Kalinikos Kreanga
Austria - Rumunia 3:1
Werner Schlager 2, Stefan Fegerl - Adrian Crisan
Grupa D:
Czechy - Portugalia 0:3
Joao Monteiro, Tiago Apolonia, Marcos Freitas
Szwecja - Słowenia 3:0
Paer Gerell, Joergen Persson, Robert Svensson


