Zapaśnicze MŚ: Wieszczek będzie współpracować z Bułgarką Złatewą

autor: Polska Agencja Prasowa | 2011-09-13, 13:00 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Jedną z rywalek Agnieszki Wieszczek-Kordus w zapaśniczych mistrzostwach świata w Stambule może być Bułgarka Stanka Złatewa. Obie zawodniczki trenowały ostatnio razem i zamierzają współpracę kontynuować, niezależnie od tego, co wydarzy się w Turcji.

- W górskiej miejscowości Bansko, przebywałam przez 11 dni z klubowym trenerem Piotrem Krajewskim, z którym na co dzień pracujemy w Grunwaldzie Poznań. Mimo że Bułgarzy przygotowywali się do startów zupełnie inaczej niż my, odmiennie podchodzili do wypoczynku, zgrupowanie uważam za bardzo udane - wspaniale czułam się zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym" - powiedziała PAP brązowa medalistka olimpijska z Pekinu 2008 i mistrzostw Europy 2011.

Wspomniała, że przed wyjazdem do Bułgarii martwiła się, że nie da rady w stu procentach zrealizować planu treningowego ze względu na urazy barku i kolana, które ostatnio dawały się jej we znaki.

- Niepokój okazał się jednak nieuzasadniony - dałam radę, a dolegliwości się zmniejszyły. Szczególnie mile wspominam wspólne treningi ze Złatewą, zdaniem fachowców najlepiej wyszkoloną technicznie zawodniczką na świecie. Stanka jest osobą serdeczną i kontaktową, która nie robi tajemnic ze swoich umiejętności na macie. W wolnym od zajęć czasie zabierała mnie i trenera na wycieczki konne po okolicy oraz do wód termalnych. Wspinaliśmy się też w górach. Między nami zapanowała iście rodzinna atmosfera - podzieliła się wrażeniami z Bułgarii zapaśniczka Grunwaldu.

Z trzykrotną mistrzynią świata (2006, 2007, 2010) i pięciokrotną Europy (2006-2010), srebrną medalistką olimpijską (2008) zawarła niepisany "pakt o wzajemnej współpracy".

- Postanowiłyśmy regularnie trenować razem. Po powrocie ze Stambułu Stanka przyjedzie do Poznania, a następnie ja pojadę do niej. I tak na zmianę. Kto wie, może w tych mistrzostwach świata trafimy na siebie, bo jesteśmy w tej samej kategorii wagowej (72 kg), ale ... Wtedy nie będzie sentymentów, zwłaszcza, że chciałabym się jej zrewanżować za półfinałową porażkę w pekińskich igrzyskach - powiedziała Wieszczek-Kordus.

Czego oczekuje po turnieju w Stambule? - Chciałabym zająć co najmniej miejsce w czołowej szóstce, co byłoby równoznaczne z olimpijską kwalifikację. Zdaję sobie sprawę, że nie będzie łatwo, bo podobne plany mają też inne utytułowane zawodniczki. Na pewno duże znaczenie będzie miało losowanie, poza tym potrzeba też trochę szczęścia i dobrej dyspozycji psychicznej - zaznaczyła zapaśniczka, szeregowiec zawodowy, służąca w Zespole Sportowym Sił Powietrznych, którego bazą jest lotnisko w Krzesinach pod Poznaniem.

Wspomniała, że rozłąka z rodziną to jej pięta achillesowa. -Zawsze, gdy jestem daleko od domu, tęsknota się wzmaga, zwłaszcza za Gabrysią. Kontaktuję się głównie przez skype'a. Żartujemy z mężem, że córeczka myśli, iż mama mieszka w komputerze - dodała Wieszczek-Kordus, która w Stambule walczyć będzie w piątek 16 września.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.