Agnieszka Wieszczek-Kordus: Marzy mi się skok na spadochronie

autor: Polska Agencja Prasowa | 2011-06-30, 10:56 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Skok na spadochronie to kolejne wyzwanie, o jakim marzy zapaśniczka Grunwaldu Poznań Agnieszka Wieszczek-Kordus. Brązowa medalistka olimpijska chciałaby spróbować jeszcze przed wrześniowymi mistrzostwami świata. Innego zdania jest jej trener Piotr Krajewski.

Urodzona w Wałbrzychu 28-letnia zawodniczka nie ustaje w poszukiwaniach sposobów na adrenalinę. - To dobry, w pełni dozwolony sportowy środek dopingowy. Po akrobacjach lotniczych, następnym moim wyzwaniem jest skok spadochronowy - powiedziała PAP.

Trener Krajewski na tę wiadomość złapał się za głowę. - Jeśli już tak musi być, to po kwalifikacjach olimpijskich - ocenił. - Chciałabym jednak wcześniej, bo wtedy szanse na bilet do Londynu będą większe - odparła.

Wieszczek-Kordus nie przepuści żadnej okazji dostarczającej jej adrenaliny, oczekując, że przysporzy waleczności na zapaśniczej macie. Ostatnim sposobem na to był udział w lotniczych akrobacjach samolotu grupy "Żelazny". - Było super! Przeżyłam niezapomniane chwile - podkreśliła.

Zapaśniczka chce jak najlepiej przygotować się do olimpijskiej kwalifikacji, o którą będzie walczyć w mistrzostwach świata w Stambule (12-18 września). Przyznała, że po urodzeniu córki Gabrysi, zrobiła się "jakaś miękka, mniej odporna i zadziorna".

- Poszukiwałam sposobów na powrót do waleczności. Potrzebowałam mocnego uderzenia, czegoś, co mnie nakręci i da "kopa". Napisałam do Wojtka Krupy, pilota grupy "Żelazny" występującej w pokazach lotniczych. Chciałam, aby pod wpływem wysokich przeciążeń w trakcie lotu tak poprzewracało mi się w głowie, bym do walk przystępowała z nową energią - powiedziała z uśmiechem.

Jej propozycja spotkała się z przychylnym odzewem lidera grupy. - Wiedziałam, że w dotychczasowych pokazach zginęło czterech pilotów, ale nie mogłam doczekać się startu z lotniska w Kobylnicy pod Poznaniem. Akrobacji na czerwono-białym Zlinie dokonywał ze mną Piotr Surmiński; lot rejestrowały kamery umieszczone na skrzydłach i w kabinie. Zdjęcia z akrobacji zachowałam sobie na pamiątkę, by pokazać je kiedyś dzieciom i wnukom. Było fantastycznie! - podzieliła się wrażeniami.

Zdobywczyni czterech brązowych medali mistrzostw Europy (2006, 2007, 2009, 2011) dodała, że podobno niektórzy cywile mają po czymś takim dość latania. - A ja z chęcią poleciałabym jeszcze raz. Żadna karuzela, żaden szalony diabelski młyn już mnie nie zachwycą - podkreśliła.

Wieszczek-Kordus pełni trzy razy w miesiącu służbę w Zespole Sportowym Sił Powietrznych, którego bazą jest lotnisko w Krzesinach pod Poznaniem. Do 4 lipca trenować będzie w klubie, a 7 lipca uda się do Madrytu, gdzie wystąpi w międzynarodowym turnieju FILA (9-10 lipca). Potem jeszcze przez pięć dni pozostanie w stolicy Hiszpanii, by trenować.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.