Londyn - certyfikaty Klubu Polska w rękach 48 sportowców
autor: Polska Agencja Prasowa | 2011-04-28, 19:23 | źródło: PAP |
Minister sportu Adam Giersz wspomniał na uroczystości wręczania 48 sportowcom certyfikatów członka Klubu Polska Londyn 2012 i Soczi 2014, że według dziennika "USA Today" Polacy zdobędą w letnich igrzyskach 17 medali. Zaznaczył, że nie jest aż takim optymistą.
Aneta Konieczna (trzykrotna medalistka olimpijska w kajakarstwie): Ja zajmuję się treningiem, a nie środkami finansowymi, które otrzymamy w ramach Klubu Polska Londyn 2012. Pieniędzmi zajmą się związek i trenerzy. Obecnie przygotowuję się do Pucharu Świata w dniach 6-8 maja w Poznaniu, a docelowo do mistrzostw świata w sierpniu w Szeged, na których będziemy walczyć o kwalifikacje olimpijskie. Mam nadzieję, że zdobędziemy ich komplet. Nie wiem, w jakiej osadzie popłynę w Londynie, a czy będzie to dwójka czy czwórka, zadecyduje trener i związek. Ja podporządkuję się każdej decyzji. Ważne, by wrócić z igrzysk z medalem. To byłoby piękne uwieńczenie mojej dziś 23-letniej, a za rok 24-letniej kariery.
Maja Włoszczowska (mistrzyni świata i wicemistrzyni olimpijska w kolarstwie górskim): Z mojej perspektywy przynależność do Klubu Polska Londyn 2012 niewiele zmieniła. Trener Andrzej Piątek zawsze dbał o to, by niczego nam nie brakowało, byśmy miały doskonałe warunki. Gdy nie było pieniędzy z Polskiego Związku Kolarskiego, to szukał sponsorów. Teraz, ponieważ PZKol. wciąż ma problemy finansowe, ten program trochę nas ratuje, daje większe bezpieczeństwo. Możemy spokojnie przygotowywać się do Londynu. Czy czegoś mi brakuje? Na nic nie mogę narzekać, ale... Może przydałby się lekarz, który jeździłby z nami na zawody. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że załatwienie takiego specjalisty jest sprawą trudną do "przeskoczenia". Musiałby przecież zarabiać konkretne pieniądze.
Agnieszka Wieszczek-Kordus (brązowa medalistka olimpijska w zapasach): Z objęcia programem oczywiście jestem zadowolona. Jak na razie przygotowania idą bez zarzutu. Chciałabym tylko, aby moim trenerem prowadzącym, odpowiedzialnym za całe przygotowanie do igrzysk, był szkoleniowiec klubowy - Piotr Krajewski, z którym pracuje mi się doskonale. Mam super zespół i jestem przekonana, że z nim odniosę sukces. Choć do igrzysk jeszcze ponad rok niemal ciągle o nich myślę. Nie będę ukrywała, że marzę o olimpijskim złocie, a marzenia są przecież po to, by je spełniać.
Justyna Kowalczyk (mistrzyni olimpijska z Vancouver w biegach narciarskich): Przez ostatnie tygodnie regenerowałam siły na Kamczatce. Z trenerem Aleksandrem Wierietielnym byliśmy tam drugi raz i ponownie jesteśmy bardzo zadowoleni. Teraz jeszcze odpocznę trochę od treningów, ale będę musiała za to wypełnić inne obowiązki m.in. wobec sponsorów. Na pierwsze zgrupowanie pojadę do Austrii.
Adrian Zieliński (mistrz świata w podnoszeniu ciężarów): Złoty medal mistrzostw świata, który zdobyłem w ubiegłym roku, był dla wszystkich niespodzianką. Włączenie mnie do Klubu Polska oznacza, że pojawiają się pewne oczekiwania. Mnie na szczęście presja nie przeszkadza. Celem nadrzędnym jest zdobycie medalu igrzysk w Londynie. Jestem bardzo zdrowy, na obecnym etapie treningu jest lepiej niż zakładaliśmy. Nie mam żadnych dolegliwości, oczywiście poza bólami, które pojawiają się przy zwiększaniu obciążeń. Ogólnie jestem w bardzo dobrej formie zarówno fizycznej, jak i psychicznej.


