Wydruk z portalu www.SportoweFakty.pl
Janusz Wojnarowicz: Mam kilka pomysłów na Rinera
autor: Polska Agencja Prasowa, 2010-02-07, 19:50, źródło: PAP
Medalista mistrzostw Europy Janusz Wojnarowicz (+100 kg) wręcz zdemolował dwóch pierwszych rywali w Grand Slamie w Paryżu. W ćwierćfinale trafił na jedną z największych gwiazd judo - Francuza Teddy'ego Rinera. Ostatecznie zajął piąte miejsce.
29-letni zawodnik Czarnych Bytom rozpoczął turniej od wygranej przez ippon na Harai-goshi z Algierczykiem Mohamedem Bouaichaouim. - Siła mnie poniosła i w efekcie przeciwnik wylądował w szpitalu z wybitym barkiem - powiedział ważący 170 kg Wojnarowicz.

Zaledwie 40 sekund trwał pojedynek Polaka z Gruzinem Adamem Okuraszwilim, z którym wychowanek PKS Katowice wcześniej przegrywał. - Rzuciłem go na osoto gari. Zresztą od pierwszego uchwytu wiedziałem, że wygram. Dwa miesiące poświęcone pracy nad siłą dały efekty. Gruzin nie potrafił się ode mnie oderwać, zgniotłem go uchwytem - dodał Janusz Wojnarowicz.

W ćwierćfinale reprezentant Polski spotkał się, po raz pierwszy karierze, z Rinerem. 21-letni zaledwie Francuz ma w dorobku m.in. dwa złote medale MŚ, złoto ME i brąz olimpijski z Pekinu. - Riner jest świetnie przygotowany kondycyjnie i bardzo ruchliwy. Ale można go pokonać i mamy z trenerem klubowym Markiem Pitułą kilka pomysłów jak to zrobić. Na początku niedzielnej walki dostałem kilka kar, według mnie - niesłusznie. A jeżeli już, to powinny być w obie strony. Stało się inaczej, gdyż to była Francja, a Teddy jest tutaj gwiazdą- stwierdził.

Polscy judocy jeszcze pięć dni trenować będą ze światową czołówką w Paryżu. - Nie nastawiałem się na wynik, chciałem powalczyć pod kątem treningowym. Najważniejsze starty czekają nas od maja (początek kwalifikacji olimpijskich) i wtedy muszę być w formie - zaznaczył Wojnarowicz.