Szermiercze ME: Sylwia Gruchała przed startem w Lipsku

autor: Polska Agencja Prasowa | 2010-07-16, 09:48 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Sylwia Gruchała jest najbardziej utytułowaną polską zawodniczką, która weźmie udział w rozpoczynających się w sobotę w Lipsku szermierczych mistrzostwach Europy. Florecistka Sietom AZS AWFiS Gdańsk trzy razy stanęła w tej imprezie na najwyższym stopniu podium.

- Tego dorobku nikt nie jest w stanie mi odebrać, ale to już historia. Przecież po raz ostatni zostałam najlepszą florecistką Starego Kontynentu w 2005 roku. Chciałabym znowu seryjnie zacząć zdobywać medale i mam nadzieję, że w Niemczech rozpocznę dobrą passę. Jestem urodzoną optymistką i wierzę, że tak się stanie. Mam zamiar powetować sobie szczególnie ubiegłoroczny start w Płowdiw. W Bułgarii zajęłam 15 pozycję, co było totalną porażką. Dwa razy byłam też bliska awansu do czołowej czwórki - powiedziała PAP 29-letnia gdańszczanka.

Dla zawodniczki Sietom AZS AWFiS najbliższe mistrzostwa Europy wcale nie są najważniejszymi w najbliższym czasie. - Oczywiście start w tych zawodach traktuję bardzo poważnie i prestiżowo, niemniej Lipsk jest tylko przystankiem przed najważniejszą imprezą, jaką będą igrzyska olimpijskie w Londynie. W przyszłym roku w kwietniu rozpoczynają się kwalifikacje do igrzysk i mistrzostwa w Niemczech zaliczane są do światowego rankingu. Warto zatem przed rozpoczęciem tych eliminacji znaleźć się na jak najwyższym miejscu - dodała Gruchała.

Trzykrotna indywidualna mistrzyni Europy uważa, że jest do tego championatu optymalnie przygotowana pod każdym względem.

- W tym roku walczy mi się zdecydowanie lepiej niż w poprzednim. Wtedy za duży akcent został położony na przygotowanie fizyczne. Byłam przetrenowana, o czym świadczyły fatalne wyniki badań. Teraz stawiam na jakość, a nie na ilość treningu, dzięki czemu czuję się świetnie. Jestem zdrowa i dobrze przygotowana, ale najważniejsze, że znów mam mnóstwo zapału i rozpiera mnie energia. Muszę przyznać, że szermiercze treningi nigdy nie sprawiały mi tak wiele radości jak dzisiaj. Cieszę się, że jako 29-letnia zawodniczka potrafię jeszcze wydobyć z siebie takie pokłady entuzjazmu - zapewniła najlepsza polska florecistka.

Poza turniejem indywidualnym Gruchała wystartuje także w zmaganiach drużynowych. O medale walczyć będą również jej klubowe koleżanki Małgorzata Wojtkowiak i Karolina Chlewińska oraz Martyna Synoradzka z AZS AWF Poznań.

- Naprawdę nie wiem, na co nas stać. W takim zestawieniu jeszcze nigdy razem nie walczyłyśmy. Przez wiele lat w zespole występowały te same zawodniczki i gdyby w Lipsku wystartowała stara ekipa, byłabym pewna medalu. Ostatnio skład nieustannie się zmienia i nasza drużyna nie jest jeszcze ukształtowana. Niemniej na treningach widziałam, że dziewczyny są w dobrej formie. Jestem dobrej myśli i mam nadzieję, że zarówno 17 jak i 20 lipca stanę w Lipsku na podium - podsumowała Sylwia Gruchała.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Pomidoreq

Piękna jest:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0