Błaszczyk dwa lata dłużej w Grenzau

autor: Polska Agencja Prasowa | 2010-04-22, 09:15 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Co najmniej 15 lat będzie trwała przygoda Lucjana Błaszczyka z TTC Zugbruecke Grenzau. Polski tenisista stołowy przedłużył kontrakt do 30 czerwca 2012 roku. W niemieckim klubie występuje od 1997 roku.

- Mam ochotę wrócić do Polski, ale jestem w dobrej formie, mam korzystny bilans gier (9-7) i byłoby szkoda teraz odchodzić z Bundesligi. Dlatego przesunąłem też rozpoczęcie budowy domu w Drzonkowie - powiedział PAP pochodzący z Lwówka Śląskiego 35-letni Błaszczyk.

W niemieckiej ekstraklasie występuje od 1997 roku. Od początku związany jest z TTC Zugbruecke.

- Jako jedyny zawodnik w najwyższej lidze przez całą karierę startuję w barwach tego samego klubu. Mam nadzieję, że będę grał do 40. roku życia. Poza tym jako jedyny obcokrajowiec uczęszczam we Frankfurcie do szkoły trenerskiej. Razem ze mną o licencję kategorii A starają się była i obecna mistrzyni Europy Nicole Struse oraz Wu Jiaduo - zaznaczył.

Przyznał, że widzi, iż niemiecka myśl szkoleniowa bardzo różni się od polskiej.

- Mam materiały dotyczące codziennej pracy Timo Bolla czy Christiana Suessa. Tymczasem ile my popełniliśmy błędów w treningach przez lata... Mogę teraz tylko żałować, bo miałbym upragniony medal igrzysk olimpijskich czy mistrzostw świata - stwierdził Błaszczyk, którego egzamin końcowy czeka w lutym 2011 roku.

W niemieckich mediach pojawiły się informacje, iż władze klubu liczą na pozostanie Błaszczyka w roli szkoleniowca po zakończeniu pingpongowej przygody. - Szef Zugbruecke Grenzau chciałby, abym tutaj został, bowiem jestem osobą związaną z klubem i rozpoznawalną w regionie - dodał.

Tenisiści stołowi Zugbruecke są w fazie play off Bundesligi (przegrali 1:3 pierwszy mecz półfinałowy z Borussią Duesseldorf), co oznacza, że zapewnili sobie udział w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów.

- Dojdzie do nas Austriak Robert Gardos, który ostatnio grał w lidze rosyjskiej. W składzie zostaną też Czech Tomas Pavelka i Japończyk Kenji Matsudaira. Z tym ostatnim to była ciekawa historia, bowiem przychodził do Grenzau aby występować w drugim zespole. Ale jak trenerzy zobaczyli, co potrafi, to z miejsca zaczął grać w jedynce. Odchodzi tylko Patrick Baum - do Duesseldorfu - wspomniał wielokrotny medalista mistrzostw Europy. Złoto zdobył osiem lat temu w mikście, z Ni Xia Lian z Luksemburga.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.