Wiesław Błach: Największe rezerwy w sferze mentalnej
autor: Polska Agencja Prasowa | 2010-03-02, 14:30 | źródło: PAP |
Prezes Polskiego Związku Judo Wiesław Błach uważa, że największe rezerwy reprezentantek kraju tkwią w sferze mentalnej. W weekendowych zawodach Pucharu Świata w Warszawie tylko Urszula Sadkowska stanęła na podium - zajęła trzecie miejsce w wadze +78 kg.
- Nie sądzę, aby nasze zawodniczki były gorzej przygotowane od innych do stołecznego turnieju. One potrafią walczyć. Widzę duże możliwości poprawy od strony mentalnej. Brakuje determinacji, konsekwencji w działaniach. Niepokojące jest, że nie pokazały się judoczki, które niedawno zdobywały medale w młodzieżowych i juniorskich mistrzostwach Europy. Oby to była tylko przejściowa sytuacja - powiedział PAP 47-letni Błach, medalista MŚ i ME.
Na warszawskim Torwarze najlepiej zaprezentowała się Sadkowska. Na punktowanej pozycji (siódmej w kategorii 70 kg) uplasowała się też Katarzyna Kłys. Pozostałe Polki odpadały w eliminacjach.
PŚ w judo w stolicy Polski rozgrywany jest co roku - na zmianę startują kobiety i mężczyźni. Te zawody są kontynuacją Międzynarodowego Turnieju Warszawskiego, który odbywał się od lat 60.
- Trzykrotnie zwyciężałem w tej imprezie, rozgrywanej nie tylko w Warszawie, ale także w Katowicach, czy Olsztynie. Szczególnie duża obsada była w latach, kiedy były mistrzostwa świata. Ale wracając do obecnych czasów - rok temu w niektórych wagach PŚ mężczyzn było nawet do 60 zawodników i jednego dnia trzeba było wygrać siedem walk, aby stanąć na podium - przyznał były trener reprezentacji Polski.

