Andrzej Palacz o sukcesach i kierunkach rozwoju kickboxingu

autor: Polska Agencja Prasowa | 2010-01-06, 08:55 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Pełnokontaktowe odmiany walk, jak low kick czy według reguł K-1, to przyszłość kickboxingu - uważa prezes Polskiego Związku Kickboxingu Andrzej Palacz. W 2009 roku przedstawiciele tej dyscypliny sportu zdobyli 23 medale amatorskich mistrzostw świata.

- Poprzedni sezon był bardzo udany dla polskich kickbokserów - w mistrzostwach świata, które tradycyjnie rozgrywane są w dwóch częściach, wywalczyliśmy 23 medale, w tym 17 w formule light contact, low kick i K-1 w Austrii oraz 6 w semi i full contact we Włoszech. Znacznie trudniej jest zdobyć amatorskie mistrzostwo świata, niż zawodowe, gdzie porobiło się mnóstwo rozmaitych organizacji - ocenił w rozmowie z PAP Palacz.

- Chcemy jeszcze bardziej stawiać na modny obecnie kierunek, pojedynki pełnokontaktowe, jak w low kicku czy K-1. Zwłaszcza druga odmiana walki jest bardzo popularna wśród młodzieży. Walczymy o muay thai, czyli boks tajski, który traktowany jest jako oddzielna dyscyplina, a tak naprawdę jest od początku w Polskim Związku Kickboxingu - dodał.

Prezes i były trener reprezentacji kraju wspomniał, że już w latach 80. i 90. jeździli na szkolenia do Holandii. - Ale wtedy nie było sukcesów i nie było o nas słychać. W 1997 roku zatrudniliśmy hiszpańskiego trenera Thomasa Mendeza, polscy zawodnicy trenowali m.in. we Francji. Od pięciu lat prowadzimy ligę muay thai, rozgrywanych jest kilkanaście turniejów dla początkujących i zaawansowanych. Zwieńczeniem sezonu 2009 były po dwa srebrne i brązowe medale MŚ muay thai w Bangkoku.

Adrzej Palacz jest spokojny o kolejne sukcesy sportowe kickbokserów, ale zaniepokojony możliwością likwidacji Związku. - Nie jesteśmy dyscypliną olimpijską, jednak ten fakt nie powinien nas przekreślać w oczach twórców nowej ustawy o sporcie. Zresztą proszę spojrzeć choćby na piłkę nożną, kolarstwo czy tenis ziemny. Przecież w tych dyscyplinach igrzyska nie są priorytetem, wystarczy zerknąć na składy z Pekinu czy Aten.

W minionym sezonie do wyróżniających się zawodniczek należała m.in. Katarzyna Furmaniak, mistrzyni Polski w kickboxingu, która w Nikołajewie sięgnęła po wicemistrzostwo Europy w boksie.

- Bardzo dobre recenzje zbierali też m.in. Sandra Drabik, Paulina Bieć, Izuagbe Ugonoh, Marcin Parcheta, Mariusz Niziołek, Damian Ławniczak, Piotr Kobylański, Michał Królik i Robert Matyja oraz walczący w gronie profesjonalistów Tomasz Makowski, Michał Głogowski i Tomasz Sarara - podkreślił Palacz.

Z zainteresowaniem szef Polskiego Związku Kickboxingu, a na co dzień biznesmen, oczekuje tegorocznych zawodów pod nazwą Combat Games. Na przełomie sierpnia i września na obiektach olimpijskich w Pekine rywalizować będą przedstawiciele m.in. boksu, judo, karate, sumo, taekwondo, zapasów i kickboksingu.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj: