Oby tak dalej - rozmowa z Jarosławem Różańskim, kapitanem Podhala Nowy Targ

autor: Przemysław Urbański | 2012-01-25, 21:48 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Kapitan Szarotek nie krył zadowolenia po zwycięstwie na lodowisku w Krakowie. Trzy punkty nie tylko poprawiły nastroje w zespole, ale też pozwoliły zbliżyć się na 4 punkty do przedostatniej Nesty Toruń. Przed Podhalem dwa bardzo ważne mecze z sąsiadami w tabeli, które zadecydują, z jakiej pozycji nowotarżanie rozpoczną zmagania w play-off.

Przemysław Urbański: Pamięta pan kiedy ostatnio wygraliście mecz?

Jarosław Różański: Pamiętam, że było to z Jastrzębiem ale nie wiem dokładnie kiedy.

Pod koniec września, jeśli mówimy o 3 punktach.

- Trochę temu. Cieszymy się bo od początku tego roku gramy dobry hokej. Troszeczkę nam brakowało. Sekundy z Jastrzębiem, 9 sekund w Sanoku brakło żeby zrobić niespodziankę. W Krakowie się udało. Konsekwencja w grze zaprocentowała.

Skąd ta nagła zmiana w grze od początku 2012?

- Zaczyna owocować ciężka praca, którą wykonaliśmy w grudniu. Dobrze wykorzystaliśmy miesięczną przerwę. Oby tak dalej. Teraz czekają nas bardzo istotne pojedynki, które pokażą nam czy jesteśmy w stanie opuścić ostatnie miejsce w tabeli. Każdy mecz staramy się grać pod kątem play-offów. To będzie decydująca część sezonu i wtedy musimy być w najwyższej formie.

Tak szczerze. Wierzyliście w to, że z Krakowa można przywieźć 3 punkty?

- Szczerze to była niespodzianka dla nas. W pewnym momencie przegrywaliśmy 1:3 ale tu zadecydowała wspomniana konsekwentna gra. Udało się i oby tak dalej.

Punkty wywiezione z Krakowa poza prestiżem pozwalają wam dojść Toruń na 4 punkty.

- W każdym spotkaniu trzeba walczyć o pełną pulę. Przed nami pojedynki z Zagłębiem i Toruniem. Jak będą dobre wyniki to później już pójdzie samo. Najważniejsze jednak być w play-off w najlepszej formie.

Ciężko jest być kapitanem, kiedy na lodzie nie idzie i zespół zamyka tabelę?

- Atmosferę budują zwycięstwa. Dzięki trzem punktom z mistrzem Polski uwierzymy w siebie. Pamiętajmy jednak, że jedna jaskółka wiosny nie czyni. Musimy ciężko walczyć i starać się unikać kar bo gdy gramy 5 na 5 to wygląda to nieźle.

Czyli nadal wierzycie, że można opuścić ostatnie miejsce?

- Oczywiście. Ale trzeba grać na 100 procent swoich możliwości. Może wreszcie zaczną omijać nas kontuzje. W tym sezonie nie zagraliśmy i nie zagramy w optymalnym składzie. Mimo tych przeciwności i graniu na trzy piątki potrafiliśmy nawiązać walkę.

Ile dla Podhala znaczy Kelly Czuy?

- Kelly jest bardzo ważnym ogniwem tak jak każdy pozostały z meczowej 15. Nie ma u nas ważniejszych czy mniej ważnych zawodników. W Krakowie to on wystąpił w roli kata, strzelił 3 bramki i pomógł nam wygrać. Jednak każdy z nas wykonał kawał dobrej roboty i wszystkim należą się wielkie słowa uznania.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj: