ME hokeistek na trawie 2. dywizji: Polki na szóstym miejscu

autor: Polska Agencja Prasowa | 2011-08-14, 16:05 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Polskie hokeistki na trawie zremisowały w Poznaniu z Ukrainą 2:2 (0:1) w ostatnim meczu mistrzostw Europy tzw. drugiej dywizji i zakończyły rywalizację na szóstym miejscu. Nie udało im się zakwalifikować do turnieju przedolimpijskiego.

Polska - Ukraina 2:2 (0:1)

Bramki: dla Polski Katarzyna Krasińska (38), Natalia Wiśniewska (44); dla Ukrainy: Marina
Winohradowa - dwie (22, 65-karny).

Polska: Dominika Nowicka - Małgorzata Sztybrych, Paulina Okaj, Joanna Hawrot, Magdalena Szczurek - Paulina Polewczak, Joanna Wieloch, Katarzyna Krasińska, Amelia Katerla, Katarzyna Krasińska, Natalia Wiśniewska; na zmiany: Magdalena Zagajska, Justyna Piechnik, Paula Sławińska, Oriana Walasek.

Przed spotkaniem Polki były już pewne utrzymanie się w drugiej dywizji. W pierwszym niedzielnym spotkaniu Szwajcaria dość nieoczekiwanie pokonała Walię 2:1 i bez względu na wynik pojedynku z Ukrainkami polski zespół miał zapewnioną co najmniej szóstą lokatę.

Gospodynie mistrzostw liczyły na osiągnięcie drugiego celu, jakim było wywalczenie udziału w jednym z trzech turniejów przedolimpijskich. Do tego jednak było potrzebne zwycięstwo nad Ukrainą, co dawało piąte miejsce w zawodach. Mecz był niezwykle dramatyczny, biało-czerwone walczyły z niesamowitym poświęceniem, a do tego kończyły w poważnym osłabieniu. W drugiej połowie uderzona laską została kapitan zespołu Joanna Wieloch i na boisku już się nie pojawiła. Chwilę później Paulina Okaj została trafiona piłką w głowę przy krótkim rogu dla przeciwniczek i jeszcze przed końcem spotkania została odwieziona do szpitala.

Wcześniej Polki miały okazje do radości, bowiem dwie snajperki drużyny - Natalia Wiśniewska i Katarzyna Krasińska perfekcyjnie wykorzystały dogrania koleżanek biało-czerwone objęły prowadzenie 2:1. Do pełni szczęścia zabrakło im nieco ponad pięć minut. Ukrainki wywalczyły rzut karny, który na bramkę zamieniła Marina Winohradowa, wyrównując stan meczu. Mimo nieustannych ataków, polskim hokeistkom nie udało się odmienić losów spotkania.

Po spotkaniu Wieloch nie kryła smutku. - Grałyśmy dzisiaj w osłabieniu, bowiem za żółte kartki pauzowała Marlena Rybacha, a potem przytrafiły się kontuzje - moja i Pauliny, przez co trener miał ograniczone pole manewru. Ukrainki to zdecydowanie bardziej doświadczony zespół i pokazał to w końcówce meczu. Z drugiej strony zagrałyśmy lepiej taktycznie niż one, bo rywalki nie potrafiły zbyt wiele zrobić w półkolu strzałowym. Tym bardziej żal, że tylko pięć minut zabrakło nam do zwycięstwa - powiedziała.

Szkoleniowiec reprezentacji Krzysztof Rachwalski chwalił swoje podopieczne. - To była heroiczna walka, na pewno ambicji naszej drużynie nie można było odmówić. Dziewczyny pokazały charakter i jeszcze raz powtórzę, że fajnie być ich trenerem. Ich postawa motywuje mnie do dalszej pracy. Na pewno czeka nas praca nad wieloma elementami, bo jest to bardzo młoda drużyna i mało doświadczona. Dlatego potrzebujemy wiele takich turniejów, jak te mistrzostwa Europy - podsumował Rachwalski.

W niedzielę w meczu o trzecie miejsce Rosja zagra z Francją, a o pierwszą lokatę Białoruś zmierzy się z Szkocją.


wyniki:

o miejsca 5-8

Szwajcaria - Walia 2:1 (1:0)
Polska - Ukraina 2:2 (0:1)

tabela

5. Ukraina 3 7 19-7
6. Polska 3 5 7-4
7. Szwajcaria 3 3 5-15
8. Walia 3 1 5-10

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.