ME hokeistek na trawie 2. dywizji: Polska - Szwajcaria 4:1

autor: Polska Agencja Prasowa | 2011-08-13, 12:57 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Polskie hokeistki na trawie pokonały Szwajcarki 4:1 (2:0) w meczu o miejsca 5-8 mistrzostw Europy drugiej dywizji rozgrywanych w Poznaniu. To pierwsze zwycięstwo drużyny trenera Krzysztofa Rachwalskiego w tym turnieju.

Polska - Szwajcaria 4:1 (2:0)

Bramki: dla Polski - Natalia Wiśniewska - dwie (12-kr. róg, 57), Katarzyna Krasińska - dwie (26, 42-kr. róg); dla Szwajcarii - Karin Bugmann (68-kr. róg).

Polska: Marta Kucharska - Paulina Okaj, Marlena Rybacha, Joanna Hawrot, Magdalena Szczurek, Magdalena Zagajska, Joanna Wieloch, Amelia Katerla, Katarzyna Krasińska, Natalia Wiśniewska, Aleksandra Bugała; na zmiany: Małgorzata Sztybrych, Dorota Ilków-Gołąb, Paula Sławińska, Justyna Piechnik, Oriana Walasek.

Gospodynie dzięki zwycięstwu zachowały szansę na awans do turnieju przedolimpijskiego, do którego zakwalifikuje się piąty zespół mistrzostw Europy, bądź nawet szósty - pod warunkiem, że Walijki (startują w igrzyskach pod flagą brytyjską) uplasują się na piątej pozycji. Polki jednocześnie muszą też walczyć o utrzymanie się w drugiej dywizji, co gwarantuje miejsce w czołowej szóstce.

Mimo sukcesu, Rachwalski nie był zadowolony z postawy zespołu. - Na pewno wynik i zwycięstwo cieszą. To było jednak zdecydowanie najsłabsze spotkanie w naszym wykonaniu podczas turnieju w Poznaniu. Grając z teoretycznie najsłabszym przeciwnikiem chcieliśmy zdobyć nie tylko trzy punkty, ale strzelić także dużo bramek. Tak się jednak nie stało. Mogło być osiem, nawet dziesięć zero i dzisiaj bylibyśmy spokojniejsi. Nie wyobrażam sobie byśmy mogli spaść z drugiej dywizji, bo przez ostatnie cztery lata wykonaliśmy bardzo dużą pracę - powiedział szkoleniowiec.

Podobnie jak w poprzednich meczach szwankowała skuteczność. W końcówce Szwajcarkom po krótkim rogu udało się zdobyć honorowego gola. Na domiar złego przy prowadzeniu 4:0 podstawowa zawodniczka polskiej reprezentacji Marlena Rybacha w niegroźnej sytuacji otrzymała trzecią w tym turnieju żółtą kartkę i zabraknie jej w ostatnim pojedynku z Ukrainkami (niedziela, godz. 12.15).

- Czeka nas trudne zadanie. Ale wygląda na to, że z bardziej wymagającymi przeciwnikami potrafimy grać lepiej - wspomniał Rachwalski.

W sobotę w innym meczu grupy C (lokaty 5-8) Walia zagra z Ukrainą. W popołudniowych półfinałach Francja walczyć będzie z Białorusią, a Rosja ze Szkocją.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.