Polska liga jest lepsza od francuskiej - rozmowa z Jirim Zdenkiem, czeskim napastnikiem

autor: Olga Krzysztofik | 2011-08-05, 18:17 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W JKH Jastrzębie zabrakło miejsca dla Jiriego Zdenka i Pavla Zdrahala, którzy obecnie trenują z Zagłębiem Sosnowiec. Po wtorkowym sparingu Zdenek opowiedział o sentymencie do JKH, sosnowieckich hokeistach i działaczach oraz porównał ligę francuską i polską.

Dlaczego wybrałeś Zagłębie?

Jiri Zdenek: - Przez trzy miesiące trenowałem w Jastrzębiu, jednak JKH ma już obcokrajowców, długo czekałem na propozycję, jednak nie otrzymałem żadnej. Odebrałem telefon z Zagłębia, więc przyjechałem w poniedziałek na trening i we wtorek od razu rozegrałem sparing (z JKH Jastrzębie, Zagłębie wygrało 5:2 - przyp. red.).

Odchodząc z Jastrzębia - przed wyjazdem do Francji - powiedziałeś, że jeśli wrócisz do Polski, to właśnie do JKH. Nie żałujesz, że nie zatrzymano was?

- Z gry dla JKH mam dobre wspomnienia, miałem blisko do domu, więc byłbym szczęśliwy, gdybym tam grał. Jednak nie jest nam dane ponownie stworzyć czeski atak w Jastrzębiu. To jest już historia, a my musimy patrzeć do przodu, trenować i grać dalej, tworząc nowy sprawny atak.

Jak się grało przeciwko byłemu zespołowi, po tak długiej przerwie?

- To był pierwszy mecz przed nowym sezonem, więc tempo jeszcze nie było idealne. Momentami na lodzie było widać trochę chaosu. Zawsze ten pierwszy sparing jest trudny, to był typowy fizyczny mecz, a ja chciałem się dobrze zaprezentować.


W sezonie 2009/2010 - w barwach JKH - zdobyłeś 62 punkty w klasyfikacji kanadyjskiej, zamierzasz powtórzyć ten wynik?

- Mieliśmy wtedy bardzo zgrany atak, złożony z obcokrajowców, wcześniej razem graliśmy w czeskiej lidze (Jiri Zdenek, Pavel Zdrahal i Petr Lipina - przyp. red.). Naprawdę dobrze to wyglądało i funkcjonowało. Wtedy rozegraliśmy bardzo dobry sezon…

… i wyjechałeś z Pavlem Zdrahalem do Francji.

- No właśnie… i już to tak dobrze nie wyglądało. W Ours de Villard-de-Lans nie było wielkich ambicji, a w składzie byli również pół-amatorzy. Spowodowało to, że grało się trudno.

Jak ocenisz polską ligę w porównaniu do francuskiej? Pieniądze są na pewno lepsze?

- Tak, pieniądze są lepsze (śmiech). Uważam, że polska liga jest lepsza, tutaj jest styl europejski, można powiedzieć, że jest bardziej techniczna. Francuska liga jest bardziej kanadyjska, dużo się jeździ i gra ciałem, a do tego strzela z każdej pozycji. We Francji gra jest inna, jest mało podań i mnie się to nie podoba.

Z Pavlem Zdrahalem tworzycie zgraną parę, grając w Jastrzębiu punktowaliście aż miło. Czy jeśli podpiszecie umowę, to tylko pod warunkiem, że obaj zostaniecie?

- Chcielibyśmy zostać z Pavlem, jesteśmy zgrani nie tylko na lodzie, gdyż bardzo długo się znamy. Do ataku przydałby się jeszcze jeden doświadczony hokeista, w sparingu z JKH grał z nami młody chłopak i muszę powiedzieć, że zagrał dobrze (Karol Golec - przyp. red.), choć na pewno brakuje mu skuteczności. Nie zmienia to faktu, że pokazał się z dobrej strony i potwierdził to zdobytą bramką, ma duże predyspozycje. Jednak, by stworzyć taki atak jak w jastrzębiu, to potrzebowalibyśmy bardziej doświadczonego partnera.

Czy jesteś już po rozmowach z działaczami Zagłębia?

- To wszystko jest dopiero przed nami. Zobaczymy jakie są ambicje w Sosnowcu i plany względem mnie i Pavla.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.