Olga Krzysztofik: Quo vadis Zagłębie?

autor: Olga Krzysztofik | 2010-10-23, 10:32 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Wśród sosnowieckich kibiców jakiegokolwiek sportu panuje wieczny pesymizm, który jest poparty corocznymi wynikami oraz polityką czy budżetami poszczególnych zespołów. Najbardziej znanym reprezentantem miasta na najwyższym szczeblu rozgrywek jest hokejowe Zagłębie. Jednak w klubie nie dzieje się dobrze.

Hokejowi działacze powoli zaczynają przyzwyczajać (o ile już tego nie zrobili) kibiców do tego, że w Zagłębiu nie może być dobrze przez dłuższy czas.

Problemy zaczęły się już na początku. Kłopot ze sprzętem wpłynął na dwutygodniowe opóźnienie w treningach. Potem do gry wkroczył PZHL, który podtrzymał zakaz transferowy dla sosnowieckiego zespołu. Skutek był jeden - na lodzie co prawda pojawili się zawodnicy w koszulkach Milana Baranyka, Paweł Droni, Jarosława Dołęgi, a nawet Justina Mazureka, ale w rzeczywistości byli to młodzieżowcy, którzy w trybie awaryjnym musieli wystąpić w meczach PLH.

Po wielu krytycznych wypowiedziach ze strony samych zawodników, sytuacja została opanowana, co z dumą ogłosili działacze. W oczekiwaniu na zwycięstwa nikt nie spodziewał się, że może być gorzej... A jednak, w Sosnowcu możliwe jest naprawdę wiele. Po porażce z KTH Krynicą umowa z (byłym) trenerem Wojciechem Matczakiem "została rozwiązana za porozumieniem stron" - jak głosi oficjalny komunikat klubu.

Właśnie mecz z Katehatami był przełomowym wydarzeniem dla Zagłębia. Z szatni nie wyszedł nikt oprócz Rafała Cychowskiego, który nie był zbyt rozmowny. - Wyszliśmy na lód z opóźnieniem, ale nie chcę się wypowiadać na ten temat, czy była to forma protestu. Proszę o to pytać trenera lub kapitana - stwierdził. Jednak ani szkoleniowiec (który zapewne był wtedy na dywaniku u prezesa), ani kapitan nie byli skorzy do rozmowy.

Natomiast w ostatnich dniach Zagłębie opuściło dwóch najważniejszych zawodników - podpora ataku Vladimir Luka oraz podpora obrony David Galvas. Odejście najlepszego defensora drużyny prezes argumentuje dobrem drużyny. Pytanie nasuwa się samo - gdzie w tym wszystkim dobro Zagłębia?

Jakim prezesem jest Adam Bernat każdy wie, jedni oceniają jego pracę lepiej, inni gorzej. Jeszcze się taki nie urodził, który by wszystkim dogodził. Jednak w Sosnowcu przeważają krytyczne opinie na jego temat.

W Zagłębiu nie dzieje się dobrze. Najtrudniejszym zadaniem dla nowego duetu trenerskiego Kieca-Podsiadło będzie wyprowadzenie drużyny na prostą, by ten sezon nie okazał się walką o przetrwanie w PLH.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Newman

Ten klub musi być zbudowany od nowa. Gwiazd należy się pozbyć,długi pospłacać dać młodzieży szansę i wrócić w przeciągu 3-4 sezonów do gry z mądrze podejmowanymi decyzjami i stabilną kadrą.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
andre '

Jakby tak policzyć kto już zdążył odejść w tym sezonie z Zagłębia to ze dwie dobre piątki by się chyba uzbierały. Nie wiem na co Bernat liczył, że gwiazdorzy za darmo będą grali ?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Oskar S-c

Bardzo ciekawy tekst :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0