Albert Sosnowski: Wracam do gry

autor: Polska Agencja Prasowa | 2012-01-13, 16:45 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Były pretendent do tytułu mistrza świata federacji WBC w wadze ciężkiej Albert "Smok" Sosnowski, mimo nieudanego poprzedniego roku, nie zamierza rezygnować z bokserskich marzeń. Jego celem jest odzyskanie pasa zawodowego mistrza Europy.

- Zakasuję rękawy, wracam do gry i znów chcę powalczyć o najwyższą stawkę. Interesuje mnie ponownie europejski tytuł. Rok 2011 był zdecydowanie najsłabszy w karierze. Najpierw ciężki nokaut z Ukraińcem Ołeksandrem Dimitrenką, później niefortunny remis z Hastingsem Rasanim z Zimbabwe. Mnie się trafił słabszy dzień, jemu życiowa forma i niestety nie wygrałem, choć moim zdaniem sędzia popełnił błąd. Z perspektywy czasu żałuję, że nie było ze mną nikogo z polskich trenerów, ale nie było takiej możliwości. Dla mnie to też nauczka i przestroga - powiedział PAP 32-letni Sosnowski.

Półtora roku temu polski "Smok" przegrał pojedynek z Witalijem Kliczką o mistrzostwo świata WBC. Mimo niepowodzenia, zebrał sporo pochwał. Później miał jednak gorszy okres.

- Zakasuję rękawy i wracam do gry. Właśnie wyjeżdżam na dziesięciodniowe zgrupowanie do Zakopanego. Chcę zbudować taką formę, aby móc rywalizować z najlepszymi. Pojawiają się ciekawe propozycje, m.in. od Bułgara Kubrata Pulewa, czy Fina Roberta Heleniusa, który w niedawnej konfrontacji o mistrzostwo Europy pokonał Derecka Chisorę z Zimbabwe, tego samego z którym zmierzy się Witalij Kliczko. Jeśli będę w świetnej dyspozycji, a nie wyobrażam sobie aby było inaczej, jestem chętny do skrzyżowania rękawic z nimi - zapowiedział.

Sosnowski od dziesięciu lat nie walczył w Polsce, choć na co dzień mieszka w Warszawie. - Mam angielską licencję i najczęściej boksuję na Wyspach, jeździłem też do Republiki Południowej Afryki, czy Stanów Zjednoczonych. Oczywiście, że marzeniem jest występ przed polską publicznością i mam podstawy twierdzić, że w najbliższych miesiącach jest szansa na realizację tego celu. Choć nie ukrywam, że ważne też będzie pokazanie i przypomnienie się na którejś z niemieckich gal - dodał.

Były czempion Starego Kontynentu zarobione pieniądze inwestuje w nieruchomości. "Ostatnio wiodło mi się gorzej w pięściarstwie, a wtedy i trudniej o dobrą wypłatę. Liczę, że z pomocą m.in. trenera Fiodora Łapina znów będę wygrywał. Bardzo dobrze układa mi się z nim współpraca i widzę też jakie postępy pod jego okiem poczynili inni bokserzy" - uważa Sosnowski.

Na temat braci Władimira i Witalija Kliczków, obecnie absolutnych mistrzów wagi ciężkiej, powiedział: - Śmiałków chętnych do ich zdetronizowania jest sporo, lecz na razie nikomu się nie udało. Rozdają karty od wielu miesięcy, ale w końcu ktoś z nimi wygra. Może któryś z młodszych zawodników? Inna sprawa, że zwłaszcza Witalij ma swoje lata (skończone 40 - PAP) i musi coraz bardziej uważać na swoje zdrowie.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Bodiczek

Racja Albercik przynajmniej solidnie trenuje a nie myśli że sukces przyjdzie sam. I dostał swoja nagrode jaką była walka z Kliczką. I jestem zdania że wypadł w niej lepiej niż Adamek który został okrutnie zbity przez Witalija

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Henx

Nie przesadzajmy co do Sosnowskiego. Nie jest to pięściarz o klasie Gołoty czy Adamka, ani nawet Włodarczyka jednak ma całkiem niezłe umiejętności a przede wszystkim jest mega pracowity. To też dobra cecha a nie każdy ją ma.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
sączers

Czasami ambicja i chęci to za mało. U niego barierę stanowią umiejętności i niestety nie przekroczy tej niewidzialnej linii. Nie każdy może być mistrzem świata, jego największymi sukcesami był pas mistrza europy oraz walka z Witalijem Kliczko, więcej nie wywalczy. Gdyby miał predyspozycję to już dawno byłby wśród najlepszych a tak? Otłukuje się z jakimiś przeciętniakami, nabija statystyki i nic więcej. Może poza przytuleniem paru groszy w Euro.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
DD-Nielba

Pytanie, po co wraca? Rozumiem, że po kolejne przegrane walki.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0