Adamek: Walka z Gołotą nic mi nie da
autor: Polska Agencja Prasowa | 2012-01-10, 17:44 | źródło: PAP |
Tomasz Adamek przyznał, że praktycznie niemożliwy jest rewanż z Andrzejem Gołotą, natomiast poważnie rozważa możliwość stoczenia drugiej potyczki z Chrisem Arreolą. Polski bokser w ringu ma pojawić się w marcu.
- O możliwym rewanżu z Gołotą dowiedziałem się od Ziggiego (Rozalski, prowadzi zawodową karierę Adamka - PAP). W boksie niczego nie można przesądzać, ale taki pojedynek nic mi nie da. Chcę znów walczyć o mistrzostwo świata, więc szukam rywali z najwyższej półki. Nie sądzę, by Andrzej był gotowy, on ma już 44 lata. Nasza potyczka nie spodobałaby się też pewnie kibicom. Raz z nim wygrałem i wystarczy - powiedział PAP 35-letni Adamek, były mistrz świata kategorii półciężkiej i junior ciężkiej.
Od kilku dni Adamek przebywa na zgrupowaniu w St. Louis. Mieszka w domu swego trenera Rogera Bloodwortha, a trenuje w pobliskiej hali.
- Zajęcia przeprowadzamy dwa razy dziennie - o godz. 11 i 17. Trwają po 60-70 minut. Przede wszystkim skupiamy się na technice, zadaję ciosy, a Roger poprawia moje błędy. Pracuję też nad siłą. Mam ten komfort, że szkoleniowiec zajmuje się tylko mną, nie ma na głowie innych pięściarzy - dodał.
We wtorek minęły cztery miesiące od przegranej Adamka z Ukraińcem Witalijem Kliczką o pas czempiona WBC.
- Na ring wrócę w drugiej połowie marca, niebawem poznam rywala. To będzie bokser średniej klasy, ale znany w kategorii ciężkiej. A później, latem, zmierzę się być może z Arreolą, którego pokonałem w 2010 roku. Transmitowana będzie przez znaną amerykańską telewizję, więc będę chciał pokazać się z jak najlepszej strony - poinformował.
W gronie profesjonalistów Adamek stoczył 46 walk, z których 44 wygrał, a dwie przegrał.



ostatnia odpowiedź: 13 stycznia 2012 [1 komentarz tej dyskusji]