Władimir Kliczko wciąż mistrzem świata, Francesco Pianeta bezradny

autor: Szymon Mierzyński | 2013-05-04, 23:43 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Wszystko potoczyło się zgodnie z przewidywaniami. Władimir Kliczko bez najmniejszego trudu pokonał Francesco Pianetę i obronił cztery pasy mistrza świata.

Pierwsze fragmenty pojedynku mogły jeszcze zwiastować nieco emocji, bo Włoch wszedł do ringu z ofensywnym nastawieniem. Przeprowadził kilka akcji, w których trafił oponenta z doskoku, jednak ciosy nie były groźne i nie zrobiły na czempionie żadnego wrażenia.

Od czwartej odsłony wszystko toczyło się już zgodnie z utartym scenariuszem. Władimir Kliczko konsekwentnie dystansował Francesco Pianetę lewą ręką, a prawą przebijał się przez jego gardę. Z boku nie wyglądało to zbyt groźnie, ale jak wiadomo taka taktyka obu ukraińskich braci jest zabójczo skuteczna. Efekt? Pierwsze liczenie Włocha po potężnym prawym prostym.

Od tego momentu pretendent nie podejmował już żadnego ryzyka i rozpaczliwie próbował uniknąć nokautu. Ta misja była jednak niemożliwa do zrealizowania. W szóstej rundzie Kliczko najpierw sponiewierał Pianetę serią szybkich prostych, a później przygotował kończący lewy sierpowy. Po tym ciosie nastąpiło ostatnie liczenie, a gdy Włoch z trudem podniósł się z maty, sędzia ringowy uznał, że kontynuowanie rywalizacji nie ma sensu. Decyzja słuszna, bo dalsza część potyczki mogła przynieść 29-letniemu pięściarzowi co najwyżej ciężki nokaut albo kontuzję.

Kliczko odniósł w Mannheim 60. zwycięstwo w zawodowej karierze i obronił cztery pasy mistrza świata wagi ciężkiej (IBF, WBO, WBA oraz IBO). Pianeta doznał natomiast pierwszej porażki.

Boks na SportoweFakty.pl - nasz nowy profil na Facebooku! Tylko dla fanów pięściarstwa! Kliknij i polub nas.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

TEST FUNKCJONALNOŚCI:Teraz oceniać komentarze może KAŻDY - także niezalogowany Czytelnik. Wyraź swoje poparcie dla wartościowych opinii dając Przeczytaj więcej o zmianach...

Ostatnie komentarze

Sortuj:
sahar

Dla ścisłości Kliczko jest Ukraińcem więc jego imię to Wołodymyr, a nie Władimir. Władimir to imię rosyjskie, a Ukraińcy (za wyjątkiem mieszkańców Doniecka i okolic) nie specjalnie za nimi przepadają (a na zachodzie Ukrainy ich nienawidzą). Więc w gruncie rzeczy mówienie na Kliczke Władimir obraża go jako Ukraińca.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.