PŚ w biegach: pozostało mało biletów na zawody w Szklarskiej Porębie

autor: Polska Agencja Prasowa | 2012-02-07, 20:02 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Na zawody Pucharu Świata w biegach narciarskich w Szklarskiej Porębie (17-18 lutego) pozostało już tylko kilkadziesiąt, najdroższych biletów (po 450 zł). Na Polanie Jakuszyckiej, gdzie Justyna Kowalczyk powalczy z Marit Bjoergen, trwają ostatnie przygotowania.

Łącznie do sprzedaży przeznaczono 4,5 tysiąca wejściówek. Obecnie trwa montaż niezbędnej infrastruktury, której Polana Jakuszycka nie posiada - zaplecze dla narciarzy, trybuny, kabiny dla komentatorów.

Stosowny test organizatorzy przeprowadzili w miniony weekend. Na tych samych trasach, na których Justyna Kowalczyk będzie rywalizowała z Norweżką Marit Bjoergen, rozegrano mistrzostwa Polski amatorów.

- Wyłapaliśmy różne elementy, które trzeba poprawić. Po to robiliśmy te zawody. Teraz jest jeszcze czas na to, aby wyeliminować niedociągnięcia; muszę podkreślić, że nie było ich wiele. Nikt w Polsce nie przeprowadzał zawodów tej rangi i nie ma w tym doświadczenia, ale to nie znaczy, że nie potrafimy ich zorganizować. Egzamin już wkrótce. Nie mam wątpliwości, że go zdamy - powiedział przewodniczący komitetu organizacyjnego Jacek Jaśkowiak.

Podopieczna Aleksandra Wierietielnego przebywa w czeskim Novym Mescie, gdzie w sobotę wystartuje w ostatnim pucharowym biegu (15 km techniką klasyczną) przed zmaganiami w Polsce. Kowalczyk wielokrotnie zaznaczała, że zawody w Szklarskiej Porębie będą dla niej niezwykle istotne i cieszy ją możliwość rywalizowania przed własną publicznością. Obecnie prowadzi w klasyfikacji generalnej PŚ, ale nad Bjoergen ma tylko dwa punkty przewagi.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Specjal

Ceny biletów są kosmicznie wysokie. Widać, że organizatorzy chcą mocno wydoić kibiców, jak niegdyś na skokach w Zakopanem, gdy skakał jeszcze Małysz. W ogóle dziwię się, że ludzie mają ochotę na żywo oglądać biegi, skoro w TV jest dużo lepszy widok. Skoki jeszcze ujdzie, bo robi niesamowite wrażenie skok, jak się jest na dole, ale biegi... :/

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Grek Zorba

boję się, że będzie odwilż i nic nie będzie z zawodów. A jak się odbędą to osobiście przyjrzę się słynnej strongwoman Marit i poszukam objawów astmy, która jest dla wielu Norweżek takim wielkim problemem. Dobrze, że Justyny ten wirus nie dopadł ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Wenflon

450 zł to jest gruba przesada jeśli chodzi o ceny biletów. Widze że organizatorzy podobnie jak kiedys w przypadku skoków w Zakopanem, próbują wyciągnąc jak najwięcej kasy z kieszeni kibica. Bilet na takie zawody powinien kosztowac nie więcej niż kilkadziesiąt złotych. Przecież kibic nie obserwuje tych zawodów przez cały czas (co najwyżej na telebimie), tylko widzi określony fragment trasy albo np. finisz. Poza tym dziwne że całość biletów to tylko 4,5 tys. przecież miejsca dla publiczności można by przygotować na trasie i wtedy na pewno więcej ludzi mogłoby oglądać zawody.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0